Zegar słoneczny na murze
Jest we mnie dół: nie umiem się go pozbyć nawet medytacją mistyczną. Dół… bezwzględny imperatyw. Dół… jakby moje tajemne ja popełniło kiedyś zbrodnię i nie mogło się uwolnić od obrazu. Jednak uśmiecha się do mnie zegar słoneczny na murze przemyskiej katedry. Jego duszą rządzą obroty ognistej